liczba odwiedzin:


Klub Miłośników Wędkarstwa Muchowego
ĆWIERĆ WIEKU ! - i już dwa lata więcej …..

Krótka historia „STREAMER KLUBU”

Przed 1983r., kiedy jeszcze wędkarstwo muchowe w Polsce praktycznie „było w powijakach” w Okręgu PZW Jeleniej Góry powstała idea zorganizowania grupy wiodącej wędkarzy łowiących na sztuczną muszkę. Kol. Andrzej Barczewski w całym okręgu poszukiwał muszkarzy i 1 maja 1983r. w siedzibie Zarządu Okręgu PZW w Jeleniej Górze zaproszeni muszkarze zawiązali Klub Miłośników Wędkarstwa Mchowego.

Można i chyba należy opisać, jako swoistą ciekawostkę, sposób i okoliczności wybrania nazwy Klubu. Trzeba było nazwać powstający Klub. Wszyscy zgodzili się aby Klub nazwać Klubem Miłośników Wędkarstwa Muchowego - pozostało tylko wybrać skróconą nazwę Klubu, najlepiej zawierającą element ściśle związany ze sportem muchowym. Kol. Janusz Jurkowlaniec zaproponował nazwy : "Aleksandra" lub "Nimfa" (jako znane nazwy łownych muszek). Zaprotestował Kol. Tadek Titow bo obie te propozycje nosiły w sobie element "żeński". Uzasadnił: "macie żony, dziewczyny i nie zadzierajcie z nimi". Dla uniknięcia jakichkolwiek wątpliwości nadać trzeba Klubowi nazwę o wyraźnie męskim brzmieniu. Następna propozycja jaka padła - typowo "męska nazwa": STREAMER (znana nazwa rodzaju sztucznych muszek) . Wszyscy propozycję zaakceptowali. W praktyce ta nazwa Klubu jednak nie spełniła wymaganego założenia albowiem kiedy Prezes nowo powstałego Klubu jechał na spotkanie klubowe, szanowna małżonka stwierdziła: "I znowu jedziesz do tego twojego STRIPTISOWEGO KLUBU !". Gdyby tylko takie kłopoty miał Klub byłoby wspaniale. Mieliśmy niezbyt czyste wody górskie, słabo bądź wcale nie zarybiane ale piękna rzeka Bóbr, w latach 1950-1980 była więcej niż brudna. Poniżej Jeleniej Góry do rzeki tej trudno było się zbliżyć z uwagi na smród pieniących się ługów spływających z jeleniogórskiej „CELWISKOZY”. Woda Bobru oczyszczała się stopniowo po zamknięciu celulozowni w jeleniogórskiej "CELWISKOZIE" (chwała i cześć Jackowi Włodydze! - ówczesnemu Dyrektorowi Wydziału Ochrony Środowiska, a obecnemu Staroście Powiatu Jeleniogórskiego). Od kilku już lat uruchomione zostały oczyszczalnie w Jeleniej Górze i we Wleniu. Obecnie wody Bobru poniżej Jeleniej Góry są czyste, a może nawet za bardzo czyste. Ktoś może zdziwić się dlaczego mówimy, że za czyste, a to proste.... W latach 1980 do 1990 ta jeszcze niezbyt oczyszczona woda dawała pożywienie organizmom żyjącym w wodzie, a stanowiącym pokarm dla ryb. Wieczorne rójki chruścika były tak obfite, że czasami końcówkę muchówki trudno było zauważyć gdyż przesłaniała ją chmara krążących w tańcu godowym owadów, a woda „gotowała się” od żerujących ryb. Badania ichtiologiczne (do przeprowadzania których STREAMEROWDCY dostarczali danych i próbek) potwierdzały najszybsze przyrosty pstrąga. Obecnie rójki są znacznie uboższe gdyż w czystej wodzie brak pokarmu dla większej ilości organizmów, a presja wędkarska spowodowała, że już tylko z żalem można wspominać częste walki z ponad półmetrowymi pstrągami. Rzeka BÓBR w latach 1984 do 1994r. była chyba najlepszym łowiskiem pstrągów w Polsce, rzeka Kwisa dostarczała rekordowych ryb, połowy których zgłaszane były do prasy wędkarskiej. STREAMEROWCY taktycznie nie zgłaszali rekordowych ryb z Bobru aby nie reklamować rzeki, ale inny wędkarz zgłosił złowionego w Bobrze koło miejscowości Marczów pstrąga będącego do dzisiaj rekordem Polski i presja wędkarska stale rosła.

Klub Miłośników Wędkarstwa Muchowego pod nazwą STREAMER przetrwał 25 lat i dalej ma się dobrze .... Wielu członków założycieli Klubu nadal jest w STREAMER Klubie, tylko przez te 25 lat trochę się postarzeli ..... Kol. Sławek Protasiuk z Kamiennej Góry w 1983r. miał 18 lat dzisiaj jest już mocno szpakowatym Panem, Kol. Rysiowi Gajderowiczowi , też założycielowi Klubu, nadaliśmy tytuł Honorowego Członka i z wielką satysfakcją witamy go na imprezach doceniając, że pomimo już zaawansowanego wieku i konieczności opieki nad chorą żoną znajduje czas na wspólne wędkowanie z nami. Koledzy Marian Komorowski i Heniu Komorowski nadal sypią jak z rękawa dowcipami są najprawdziwszą atrakcją już nieoficjalnych części „gastronomicznych” po każdej imprezie klubowej - tylko nie wiadomo kiedy wnuki ich już tak wyrosły...... Córka Prezesa, która dawniej wędkowała na imprezach klubowych już nie wędkuje bo wychowuje trzy jego wnuczki. W gronie klubowych dziadków są już prawie wszyscy Założyciele Klubu i klubowi Weterani (Weterani to koledzy z ponad 15 letnim stażem klubowym) czekamy tylko na dołączenie do grona dziadków Kol. Andrzeja Barczewskiego który do 1983r. jest V-c Prezesem STREAMARA i szanse jego na zostanie dziadkiem są duże bo jego syn i córka, urodzeniu po powstaniu Klubu, są już pełnoletni ..... Do Klubu wstąpili dwaj synowie Kol. Piotra Minkusa. Żartobliwie trzech Minkusów zaliczamy do rodzinnej drużyny klubowej nazywając ich MINKUS KLUBEM. Niewykluczone, że już niedługo dochowany się młodzieżowej klubowej reprezentacji składającej się z wnuczków klubowych nestorów. STREAMEROWCY stanowiący grono prawdziwych kolegów i przyjaciół od wielu już lat spotykają się, wędkują ale nie tylko, są tam gdzie można się ich spodziewać i nie tylko tam. Dbaliśmy o prawidłową gospodarkę wędkarską i zarybianie. Uczestniczyliśmy w działaniach na rzecz środowiska i regionu. Spontanicznie spotykaliśmy się nad wodą nie tylko dla wędkowania ale też oczyszczaliśmy wybrane odcinki rzek. Naprawdę fajnie, że jak padnie hasło „sprzątamy” to z całego byłego już województwa jeleniogórskiego, nie zważając na inne obowiązki np. rodzinne, zjeżdżają się STREAMEROWCY nakładają spodnio-buty, rękawice, biorą worki na śmiecie i po kilku godzinach zaśmiecony odcinek rzeki wygląda zupełnie inaczej. Zainicjowaliśmy i przeprowadziliśmy udaną introdukcję lipienia do rzeki Bóbr przy wsparciu naukowym znanego ichtiologa prof. Andrzejka Witkowskiego. Minęło od tej introdukcji kilkanaście lat i wielu wędkarzy już nie pamięta bądź nawet nie wie, że w rzecze Bóbr i dopływach po prostu nie było lipienia, a w rzecze Kwisie lipień występował tylko w dolnym odcinku poniżej Przejęsławia. Pomimo tego, że Okręg PZW w Jeleniej Górze prowadzi obecnie lepszą gospodarkę na wodach górskich i częstsze jest zarybianie, do przeszłości należą czasy kiedy złowienie „lorbasa” lub „elmera” mogło się zdarzyć przy każdym wędkowaniu, kiedy to STREAMEROWCY dla siebie ustalali indywidualnie wymiary ochronne np. 35 cm do 50 cm (te powyżej pół metra wypuszczane były jako talarki). Teraz STREAMEROWCY po prostu nie zabijają złowionych ryb. Rekompensatą natomiast są piękne i malowniczo położone wody krainy pstrąga i lipienia, spotkania nad wodą w przyjacielskiej atmosferze, opowiadania o tematyce wędkarskiej, wymiana doświadczeń, muszek i sprzętu. W 2005r. kiedy nastąpiła zmiana przepisów w Związku, na bazie STREAMER KLUBU powstał Klub sportowy o nazwie STREAMER KLUB SPORT. Nabyte umiejętności i wiedzę - przez szereg lat praktyki wędkowania na muszkę, warto wykorzystać w walce czysto sportowej, tylko nie zawsze i nie każdy ma dostateczną ilość czasu wolnego aby bez reszty poświecić się sportowej rywalizacji ale na pewno nasze doświadczenia mogą posłużyć dla wyłonienia dobrej sportowej drużyny i przeszkolenia młodych adeptów dyscypliny mchowej. Naszym Kapitanem Sportowym jest kol. Mirek Krzemieniecki, (w kwietniu br. dołączy do grona dziadków) , który wniósł do Klubu ducha sportowej rywalizacji za sprawa wprowadzenia w części oficjalnej nagradzania najlepszych zawodników pucharami i dyplomami z szatą graficzną własnego pomysłu i projektu , ponadto dba o naszą stronkę w Internecie, której jest pomysłodawcą i założycielem. Od początku istnienia Klubu odmiennie jak wielu innych muszkarzy nie okrywaliśmy tajemnicą naszej wiedzy i doświadczeń. STREAMEROWCY nie stronią od kontaktów z innymi wędkarzami. Organizowaliśmy zawody przy udziale kolegów z innych Okręgów PZW lub Klubów. Na naszych imprezach mile widzimy młodych wędkarzy nie zrzeszonych w Klubie, a jedynie ze względów organizacyjnych wymagamy wcześniejszego, co najmniej z wyprzedzeniem 10 dniowym, poinformowania Zarządu Klubu o chęci udziału w imprezie – zawodach, z jedną tylko niedogodnością dla nie zrzeszonych gdyż pobieramy od nich startowe ustalone na daną imprezę w podwójnej wysokości. STREAMEROWCY prowadzą własną roczną punktację sportową zwycięzca której otrzymuje na rok przechodnią honorową nagrodę „SUPER MUCHĘ PREZESA KLUBU”, którą Prezes osobiście wykonał jeszcze w 1983r. i którą prezentujemy na naszej stronce internetowej. Na imprezach które zawsze odbywały się w atmosferze koleżeństwa, wzajemnego zrozumienia, zabawy i dowcipu (o co szczególnie dbamy) wręczamy szereg wyróżnień i nagród, a na każdej imprezie rocznicowej dodatkowo wręczmy drobne sympatyczne lub zabawne prezenciki. Kol. Bogdan Szydłowski, też założyciel Klubu, czołowy zawodnik przez pewien okres nie miał wyników sportowych i nawet nazywaliśmy go żartobliwie EMERYTEM KLUBOWYM. Liczymy na to, że STREAMER KLUB będzie istniał i przynosił radość członkom jeszcze przez wiele lat. Podobno pierwsze ćwierć wieku jest najtrudniejsze. Na ranczu u naszego Kol. Henia Komorowskiego (Komara) każdy Klubowicz ma swoje drzewko, własnoręcznie posadzone, a te drzewka są już duże, ciekawe jak wysoko urosną przez następne 25 lat? Wszystkim wędkarzom, a w szczególności wędkarzom muchowym życzymy wielu sukcesów wędkarskich i pomyślności w życiu osobistym, z naszym wędkarskim i regionalnym pozdrowieniem



"DARZ BÓBR I KWISA"
Prezes „STREAMER KLUBU”
Tadek Titow


dodano 2010.04.20 godz. 18:40

Minęły dalsze Klubowe dwa lata
(mamy już 27 lat !)


1. Klubowicze ze Streamer Klubu – postarzeli się o następne dwa lata, a posadzone drzewka w „ALEI STREAEROWCÓW” urosły - (choć drzewko Prezesa znowu uschło – czyżby „nomen omen” miałaby nastąpić jego „detronizacja”?).
2. Tysiące kormoranów skonsumowało pstrągi i lipienie w rzece Bóbr i Kwisie, nie pomogły próby odstraszania tych żarłocznych ptaków. Kiedyś najlepsze w Polsce łowisko pstrągowe i lipieniowe na Bobrze ma obecnie jedynie nadal walory krajobrazowe, choć po kolejnych regulacjach rzeki zabrakło niektórych ciekawych dołków, zakoli i „dzikich” niedostępnych miejsc, a koło Wlenia straszy kamienny mur obejmujący kiedyś piękne naturalne koryto rzeki.
3. Jako zasadę STREAMEROWCY przyjęli odbywanie zawodów na żywej rybie, choć przy obecnym wyrybieniu wód ma to znaczenie głównie symboliczne. W wyrybionych wodach i tak nie łowiliśmy i nie zabieraliśmy złowionych ryb. Teraz wystarczy spojrzeć na kolejne prezentowane wyniki zawodów, ale jeśli na zawodach złowiona jest np. tylko jedna wymiarowa rybka to i tak pozostaje satysfakcja, że wróciła ona żywa z powrotem do wody!.
4. Byliśmy świadkami bezskutecznych prób Okręgowej Komisji Rewizyjnej uzyskania od Zarządu Okręgu danych umożliwiających ocenę prawidłowości działań Gospodarstwa Rybackiego Sp. z o.o. w Międzyrzeczu którego to Gospodarstwa Zarząd Okręgu PZW w Jeleniej Górze jest większościowym udziałowcem, co skutkowało podaniem się do dymisji całego składu Okręgowej Komisji Rewizyjnej w tym naszego klubowego kolegi Staszka Szypulskiego. Nie wiemy, czego działacze Zarządu Okręgu obawiali się broniąc się z najwyższą determinacją, godną o wiele lepszej sprawy, a nawet podziwu …..przed dostarczeniem prawidłowych i prawdziwych danych dotyczących Spółki Rybackiej. Pozostał niesmak i co najmniej wątpliwość granicząca z pewnością, że reprezentujący nas „działacze” nie dbają o interesy Związku i rzeszy wędkarzy. Pozostaje też niepewność czy nowa Komisja Rewizyjna podejmie niedokończone działania poprzedników i przełamie nieuzasadniony „opór materii”. Zarządowi Okręgu w tym zakresie wystawiamy ocenę negatywną (mniej niż zero).
5. Nasz Kapitan Sportowy, a zarazem twórca i redaktor strony internetowej Mirek Krzemieniecki nie ustaje w staraniach i dzieląc swój prywatny czas poświęcany rodzinie, pracy i innym obowiązkiem - prezentuje i dokumentuje zdarzenia Klubowe. Serdecznie dziękujemy mu za to przypominając, że jego wnuczka jest we wspaniałym wieku i na co dzień potrzebuje dziadka. Mireczku - znajduj, jak dotychczas, siły, aby podołać tym obowiązkom!


Serdecznie zapraszamy do prześledzenia, co działo się w STREAMER KLUBIE do „GALERII” gdzie przy oznaczeniu kolejnych lat działania Klubu zamieszczamy zdjęcia z zawodów z krótkimi informacjami i relacjami z imprez klubowych.


"DARZ BÓBR I KWISA"
Prezes „STREAMER KLUBU”
Tadek Titow